Zgodnie z nową podstawą programową Wychowania do życia w rodzinie dzieci będą uczyć się "jedynie słusznego" poglądu na antykoncepcję i techniki seksualne inne niż "klucz-kłódka"! Pani Urszula Dudziak, z zespołu pracującego nad tą podstawą tak się zaaferowała swoją misją, że wygłosiła sporo śmiałych tez o antykoncepcji i technikach seksualnych (oko press, luty 2017). Jak zawsze, jestem za prywatyzacją szkolnictwa (gdzie o programie szkoły powinien decydować jej właściciel, a konsumentów, czyli uczniów i ich rodziców, na obniżanie cen i polepszanie jakości dóbr i usług edukacyjnych), samodzielnym decydowaniem rodziców o sposobie edukacji ich dzieci zarówno w sprawie rodziny i seksualności jak i standardowych przedmiotów szkolnych. Przejdę natomiast do postawy p. Dudziak ponieważ musimy zauważyć, że od kilkudziesięciu lat usiłuje się wprowadzić do szkolnictwa w kwestii wychowania rodzinno-seksualnego albo totalną pruderię albo rozpasanie obyczajowe, ot dwie skrajności. Postawa p. Dudziak reprezentuje tę pierwszą.
 
Niewątpliwie część stosujących antykoncepcję ma na względzie jedynie zaspokajanie swoich popędów i ma gdzieś partnera/partnerkę, a konsekwencje ignoruje. Jednak co poradzić małżeństwu chcącemu wpierw ustabilizować się finansowo, by począć dziecko? Pewnie padnie odpowiedź, że skoro stać ich na antykoncepcję, to powinno ich być stać na dziecko. Jednak co jeśli jest mieszkanie, pieniądze, itp., ale mąż lub żona chce wpierw skończyć studia, a ma zbyt duże libido, by poczekać do ich skończenia? Niezdrowe jest stale hamowanie go lekami, tak samo jak wzbudzanie go lekami, Co prawda można też załatwić sprawę odpowiednio dobranym sportem czy dietą, jednak u niektórych mimo tych metod ochota nie mija. Przy antykoncepcji są przynajmniej również metody nie-farmakologiczne takie jak prezerwatywy czy kapturki dopochwowe, które nie muszą niszczyć płodności.
 
Skoro p. Dudziak jest teologiem, publicystką TV Trwam i wykładowcą na KULu, jestem ciekawa jej znajomości Pisma Świętego. Należy bowiem zwrócić uwagę, że wbrew pozorom Biblia nie potępia stosowania antykoncepcji - chyba że metody poronne (zakrawające o aborcję, czyli utrudniające zagnieżdżenie się zygoty w macicy, takich jak wkładka domaciczna), oraz nie jest tak pruderyjna w sprawie seksu jak mogłoby się wydawać.
 
Stosunek do metod poronnych jest w Biblii wyrażony pośrednio przez piąte przykazanie i rozmiar konsekwencji wynikających z łamania go, oraz opisy przypadków aborcji umyślnej lub nieumyślnej.
 
Owszem, na samym początku PŚ Bóg błogosławi ludziom płodnością, ale nie ma tu mowy o antykoncepcji:
 
Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: ”Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ja sobie poddaną (...)".
 
Ktoś powie, że te słowa padły jeszcze przed popełnieniem przez Adama i Ewę grzechu pierworodnego. Tylko, że Noemu i jego rodzinie Bóg mówi to samo i też nie wspomina o antykoncepcji:
 
Rdz 9,01 Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: ”Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię (...)".
 
Jak wobec tego odczytać przypadek Onana?
 
Rdz 38,08-10 Wtedy Juda rzekł do Onana: "Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obo­wiązku swego brata, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo". Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć.
 
Onan obrywa, bo nie chciał użyczyć prawnego ojcostwa swojego dziecka swojemu zmarłemu bratu, nie za to, że w ogóle nie chciał dziecka.
 
Dalej zamiast potępiania antykoncepcji mamy poetyckie opisy na tle seksualnym.
 
W Księdze Przysłów mowa o czerpaniu przyjemności w małżeńskim łożu i o wierności małżeńskiej:
 
Prz 5,15-20 Pij wodę z własnej cysterny, tę, która płynie z twej studni. Na zewnątrz mają bić twoje źródła? Tworzyć na placach strumienie? Niech służy dla ciebie samego, a nie innym wraz z tobą; niech źródło twe świętym zostanie, znajduj radość w żonie młodości. Przemiła to łania i wdzięczna kozica, jej piersią upajaj się zawsze, w miłości jej stale czuj rozkosz! Po cóż, mój synu, upajać się obcą i obejmować piersi nieznanej?
 
Natomiast Pieśń nad Pieśniami opisuje miłość dwojga ludzi od tzw. chodzenia ze sobą aż po ślub, co zawiera również opis urody dziewczyny i jej opis jako ideału przez jej chłopaka.
 
Następnie mamy przedstawiony opis jak półnagi Dawid, król Izraela, tańczył wokół Arki Przymierza:
 
2 Sm 6,14 Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana, a ubrany był w lniany efod. Dawid wraz z całym domem izraelskim prowadził Arkę Pańską, wśród radosnych okrzyków i grania na rogach.
 
Co prawda w tym cytacie nie ma kontekstu erotycznego i z niego samego nie wynika, że Dawid był półnagi. Jednak wiemy to z innego fragmentu:
 
2 Sm 6,20-22 Wrócił Dawid, aby wnieść błogosławieństwo do swego domu. Wyszła ku niemu Mikal, córka Saula, i powiedziała: ”O, jak to wsławił sie dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny”. Dawid odpowiedział Mikal: ”Przed Panem, który wybrał mnie zamiast ojca twego i całej twej rodziny i ustanowił mnie wodzem ludu Pańskiego, Izraela, przed Panem będę tańczył. I upokorzyłbym się jeszcze bardziej. Choćbym miał się poniżyć w twoich oczach, to u niewolnic, o których mówisz, sławę bym jeszcze zyskał”.
 
Wiadomo więc, że Bóg nie miał nic przeciwko ubiorowi Dawida.
 
Jak widać na załączonych cytatach, sama Biblia - jakkolwiek bez wyuzdania - mówi o seksualności i nagim ciele.
 
Wszystkie cytowane tu fragmenty PŚ pochodzą z Biblii Tysiąclecia.