DIpny1PW4AEq2Zz f4067 
 
Co najmniej skandalicznymi można nazwać komentarze użytkowników Facebooka pod wczorajszym artykułem Rosyjskiej Telewizji o ogólnoświatowym zasięgu Russian Today. Stacja ta bowiem opublikowała na swoim facebookowym fanpage'u informację dotyczącą upominania się przez Polskę , jak i Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza rekompensaty finansowej za zniszczenia materialne i ludzkie dokonane przez Niemców na terenie Polski w czasie II Wojny Światowej. Komentarze pod artykułem zamieszczonym na Facebooku RT są zdumiewające, szokujące i skandaliczne dla Polaków!
   
LINK DO FB RUSSIAN TODAY: https://www.facebook.com/RTnews 
LINK DO ARTYKUŁU: https://www.rt.com/news/402007-poland-germany-wwii-reparations
 
Wielojęzyczna stacja telewizyjna o ogólnoświatowy zasięgu z siedzibą w Moskwie 4 września br. umieściła artykuł tytułując go "EU leaders trying to ‘erase’ Poland’s WWII drama from historical memory of Europe – Polish minister", jest to przywołanie słów Polskiego Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, który w 78. rocznicę zbombardowania Sulejowa powiedział:

"(...)przypominamy kanclerz Niemiec, prezydentowi Francji, wszystkim, którzy chcą wytrzeć z pamięci historycznej Europy dramat Polski." 

W samym tekście telewizja publikuje kolejny fragment wystąpienia Szefa MON:

"Zniszczone wsie i miasta mają prawo do prawdy o tym jak wyglądała obrona Europy i wartości europejskich w 1939 r. O tym, kto ich naprawdę bronił, a kto je niszczył". 

W dalszej części Russian Today twierdzi, że powyższy komentarz Antoniego Macierewicza jest reakcją na komentarz unijnego komisarza Fransa Timmermansa, który powiedział:

"Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska miałaby granice bardziej na zachodzie, a gdyby Rosja, to na wschodzie. UE nie odbiera suwerenności. Ona tworzy suwerenność dla Polski, której nie miała przez wieki". Natomiast rosyjska stacja telewizyjna w swoim artykule zręcznie omijając słowa Timmermansa, gdzie była wymieniana Rosja napisała w ten oto przemyślany i zmanipulowany sposób:

"Frans Timmermans, który powiedział że Polska może podziękować UE za większą suwerenność i wolność, jaką cieszy się dzisiaj aniżeli w ostatnich stuleciach, kiedy to kraj był pod częstym panowaniem obcych".

Russian Today cytuje także wypowiedź Polskiego Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego mówiącego, że Polska przygotowuje swoje oficjalne stanowisko w sprawie reparacji z II WŚ w rozmowie z RMF FM: 
 
"Powinniśmy usiąść do poważnej rozmowy z Niemcami i zastanowić się, jak wybrnąć ze sprawy, że na relacje polsko-niemieckie cieniem rzuca się brak zadośćuczynienia za II wojnę światową"

"Fakt jest jednak taki, że Polska uległa zniszczeniu, dokonano tutaj straszliwych zbrodni i rekompensaty za to nie otrzymaliśmy". 
 
Następnie jest przywoływana kwota 1 bln. dolarów zadeklarowana przez Ministra Mariusza Błaszczaka za reparacje wojenne, której rząd może domagać się od Niemiec. Wymieniane jest także poparcie Polskiej Premier Beaty Szydło dla sprawy wypłacenia odszkodowań, która mówi że kraj po prostu szuka sprawiedliwości i podkreśla, że Polska jest "ofiarą II wojny światowej". Podkreślane są również oskarżenia o negowanie odpowiedzialności Niemców za zadane zniszczenia wojenne dla kraju, który widział Warszawę zrównaną z ziemią. 
 
W dalszej części RT wspomina, że prawicowy rząd Polski kwestionuje decyzję z 1953 r. uformowaną przez ówczesne władze komunistyczne, które zrzekły się roszczeń przeciwko Niemcom, twierdząc że umowa została zawarta w czasie ucisku przez Związek Sowiecki. Rosyjska stacja telewizyjna nadmienia jednak, że niektórzy polscy urzędnicy tacy jak Marek Magierowski są przeciwko jakimkolwiek żądaniom odszkodowawczym, mówiąc że Polska zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec 8 sierpnia 1953 roku, a potwierdził to jeszcze parlament w 2004 r. i jest zgodne z prawem, a także prawnie wiążące. 
 
Przywoływana jest również opinia ekspertów prawa zatrudnionych przez Bundestag w niemieckiej izbie parlamentarnej. W ubiegłym tygodniu stwierdzili, że Polska nie ma żadnych praw do roszczeń o odszkodowanie za zbrodnie w II Wojnie Światowej, powołując się na "Konferencje dwa plus cztery" – zorganizowaną w 1990 roku. Traktat tam zawarty, "blokuje wszelkie żądania odszkodowawcze wobec Niemiec do dnia dzisiejszego" - zawiadamia Deutsche Welle, powołując się na Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ). 
Polska "podczas negocjacji traktatowych przynajmniej w sposób milczący zrezygnowała ze swojego prawa do ich dochodzenia (roszczenia o odszkodowania)" - zdaniem ekspertów. Traktat z 1990 r. obejmował cztery siły, które zajęły Niemcy po zakończeniu II Wojny Światowej - Francję, Związek Radziecki, Wielką Brytanię i USA, które oficjalnie zrzekły się wszelkich praw, umożliwiając pełne przywrócenie suwerenności Niemiec. 
 
W artykule podaje się sondę przeprowadzoną przez niezależny Instytut Badań Rynkowych i Społecznych "IBRIS", w której rzekomo większość Polaków (51%) jest przeciwko takim roszczeniom wobec Niemiec, a poniekąd tylko 24% podziela żądania odszkodowawcze?! 
 
Russian Today podsumowując piszę, iż obecne naciski rządu Polskiego dla reparacji pojawiają się wraz z napięciem na linii UE - Warszawa w związku z reformami medialnymi, jaki i w sądownictwie czynionymi przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, które jak twierdzą krytycy " naruszają standardy demokratyczne i praworządności". Prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył Polskę o "przeciwstawienie się interesom europejskim", podczas gdy Merkel nazwała Polskę "poważną kwestią". 

Globalna rosyjska telewizja piszę, że Polska to nie jedyny przykład kraju domagającego się roszczeń od Niemiec. Grecja zażądała bowiem od Berlina zapłacenia 329,4 mld. dolarów reparacji wojennych w 2015 r., które nie zostało wypłacone przez Niemcy. 
 
Na końcu artykułu RT prezentuje słowa ówczesnego rzecznika rządu, który powiedział: "W naszym zdecydowanym przekonaniu kwestie reparacji i odszkodowań zostały w sposób legalny i polityczny rozwiązane." 
 
Od
autora: Czyżby kwestia upominania się o odszkodowania za wyrządzone barbarzyństwo na tle moralnym, ludzkim i materialnym w czasie II WŚ zacieśniło współpracę między Grecją, a Polską i innymi krajami które nie dostały zadośćuczynienia od Niemiec?   
 
Poniżej Skandaliczne i póki co najpopularniejsze komentarze na Facebooku pod artykułem globalnej stacji telewizyjnej z siedzibą w Moskwie:  
 
PL: Polska zniszczyła życia milionów Niemieckich cywili po II WŚ. Robiąc tak, nie sądzę, żeby zasługiwali na jakąkolwiek rekompensatę. W rzeczywistości uważam. że Niemcy powinny srać na to i się śmiać domagając się z powrotem całych Prusów.
11111111 7c72b



PL:Polacy rżnęli tysiące Niemieckich cywilów polskich tylko za to, że byli Niemcami. To był powód inwazji Hitlera. Teraz przywyknij do tego Polsko.
 2222222 d5fc5 
  
 PL:Człowieku, byli karmieni łychą przez UE, a oni ciągle narzekają? Polska zachowywała się arogancko i była uparta przed II WŚ , mimo że nie miała takiej pozycji żeby tak robić. Po Wojnie Światowej wielu Polaków popełniało zbrodnie wobec wielu Niemieckich obywateli, którzy stawiali opór Polsce przez dziesięciolecia, jeśli nie wieków.
3333333 fecfe 
  

LINK DO FB RUSSIAN TODAY: https://www.facebook.com/RTnews 
LINK DO ARTYKUŁU: https://www.rt.com/news/402007-poland-germany-wwii-reparations
  
Źródło: RT.com / facebook.com 
Foto: twimg.com / blogspot.com / facebook.com
 


 Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


  77262660 shirt-large 1a3f1

Do kłótni, a następnie krótkiej bójki doszło w północnym Londynie, w dzielnicy Tottenham.


Z relacji jednego z użytkowników serwisu twitter.com wiemy, że biały mężczyzna został zaczepiony licznymi wyzwiskami przez czarnoskórego imigranta. Z dostępnych informacji wiadomo, że zaczepiany mężczyzna to Polak, który na co dzień żyje i pracuję na Wyspach Brytyjskich.

Materiał video:

Przybysze z Północnej Afryki raczej nie spodziewali się tak radykalnej reakcji ze strony naszego rodaka.  Pewny siebie w grupie kolegów imigrant po chwili dostał mocną nauczkę od Polaka,  który nie pozwolił mu się obrażać.  
  
Komentarze z Twittera:
3333 58b7e 

 
Powiązane: 


Źródło: polskieinformacje.pl / youtube.com 
Foto: bbc.com / youtube.com


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


sorostrump 45111 
 
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego ogłosił, że Soros finansuje lewicową grupę Antifa, będącą domową organizacją terrorystyczną. Na stronie internetowej DHS możemy przeczytać, o tak zwanej grupie "antyfaszystowskiej", która koncentruje się na kwestiach "związanych z rasizmem, seksizmem i antysemityzmem". Petycja wzywająca prezydenta USA Donalda Trumpa, by uznał skrajnie lewicową Antifę jako organizację terrorystyczną, osiągnęła pułap 100 tys. podpisów. Tyle podpisów, według zasad ustalonych przez Baracka Obamę, jest niezbędne, by Biały Dom musiał oficjalnie zareagować na petycję.

  
Z raportu DHS wynika, że: Samodzielnie opisane grupy Antifa powstały w Stanach Zjednoczonych i w kilku większych miastach, takich jak Nowy Jork, Filadelfia, Chicago i San Francisco. Większość anarchistycznych grup z New Jersey jest związana z ruchem Antifa i przeciwstawia się rasizmowi i egzekwowaniu prawa. Grupy Antifa koordynują się regionalnie i uczestniczą w protestach. Są trzy luźno zorganizowane oddziały w New Jersey, znane jako North Jersey Antifa, South Jersey Antifa i HubCity Antifa New Brunswick. 28 marca doszło do ''małej wojny'' pomiędzy członkami grupy Antifa a zwolennikami Prezydenta USA podczas rajdu w Seaside Heights. Ze względu na wcześniejsze informacje o wydarzeniu w mediach społecznościowych, miejscowi i stanowi funkcjonariusze organów ścigania ograniczyli konflikt do minimum.

Ciągle trwają gwałtowne konfrontacje między członkami Antifa a białymi supremistami. 18 kwietnia, po Rajdzie Wolności Obywatelskich Patriotów w Berkeley, członek Antifa napisał: "Każdy hitlerowiec, który uderza, jest zwycięzcą''. 29 marca, w odpowiedzi na stanowisko Antifa w mediach społecznościowych, grupa milicji narodowych napisała Artykuł online, który mówił, że jeśli Antifa przejmie władzę to wolność słowa zostanie brutalnie stłumiona. Filadelfia Antifa korzystała z Facebooka, aby zachęcić swoich zwolenników do zakłócenia wydarzeń "Make America Great Again" w Filadelfii. Obecność Antify spowodowała, że władze przerwały imprezę z powodu problemów związanych z bezpieczeństwem.

11 lutego członkowie załogi, zaatakowali dwóch braci w barze w Nowym Jorku po obejrzeniu antyfaszystowskiej naklejki, z tyłu telefonu jednej z ofiar.  
 
Powiązane:

Delegalizacja
W treści petycji można przeczytać: „Terroryzm jest, w najszerszym znaczeniu, bezprawnym umyślnym użyciem przemocy jako środka do wywoływania strachu lub terroru, aby osiągnąć cel polityczny, religijny lub ideologiczny. Antifa raz po raz wykazała, że jest bardziej niż skłonna i zdolna do tego, by wypełnić te kryteria.”

„Prosimy prezydenta, by formalnie ogłosił Antifę jako krajową organizację terrorystyczną” – piszą autorzy w petycji. 

Obietnica Obamy

Administracja prezydenta Baracka Obamy zobowiązała się, że odpowie na każdą petycję, która na specjalnie przygotowanej stronie internetowej „We the People” zbierze 100 tys. podpisów. W trakcie urzędowania poprzedni prezydent zareagował na 321 z 323 petycji, które osiągnęły ten poziom. 

Administracja Donalda Trumpa jest bardziej powściągliwa i rozważała nawet zamknięcie witryny. Twierdziła, że jej działanie generuje wysokie koszty utrzymania. 

Radykalni antyfaszyści

Antifa to nieformalny, skrajnie lewicowy ruch, zrzeszający grupy określające się jako antyfaszystowskie. Chociaż, jak twierdzą jej członkowie, z Antifą nie jest związana żadna ideologia polityczna, to jednak główny trzon organizacji to socjaliści, anarchiści, antyrasiści i liberałowie. Członkowie Antify Polska sami określają się jako „grupę radykalnych antyfaszystów, mających na celu fizyczne i ideologiczne wyeliminowanie skrajnej prawicy jako siły politycznej”.

W USA Antifa uczestniczyła m.in. w zamieszkach w trakcie protestów organizacji „Black Lives Matter” i blokowała wystąpienia konserwatywnych mówców na uniwersyteckich kampusach. W kwietniu tego7 roku Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego w New Jersey uznał Antifę za organizację terrorystyczną. 

W Polsce członkowie Antify „wsławili się” próbami blokowania Marszów Niepodległości w 2011 i 2012 r., gdy doszło do konfrontacji fizycznej antyfaszystów z uczestnikami marszu i policją. 
 
Źródło: israelnationalnews.com / tvp.info / yournewswire.com / telewizjarepublika.pl / dhs.gov
Foto: imgur.com / tapwires.com


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


Fot: By Slawek (here) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons.

W swoim felietonie Nie ma miłości. Jest interes (3.06.2017 13:00 DoRzeczy) p. Rafał Ziemkiewicz próbuje niezgrabnie uzasadnić słabość ugrupowań antysystemowych w Polsce na przykładzie Narodowców, w tym Krzysztofa Bosaka, oraz p. Janusza Korwin-Mikkego i jego partii. W swojej odpowiedzi skupię się na tych drugich, bo działam trochę przy nich i dlatego lepiej ich znam.

W felietonie p. RAZ nawiązuje do związku między działaniem firmy i relacjami między pracownikami. Otóż zdaje się zapominać, że pracownik jakiejś firmy może być faktycznie rozkochany w innym pracowniku, ale może też mieć układy z nim w firmie lub poza nią (nic nie sugeruję pod adresem jego relacji z p. Pawłem Kukizem, bo nie znam żadnego na tyle - jednak myślę, że podał zły przykład), lub też uważać go rzeczywiście za fachowca i potrafić to uzasadnić.

Dlatego poniższy argument nie jest do końca trafny:

I czy sądzicie Państwo, że w normalnie działającej firmie będzie się w wypadku zmiany zarządu czy rady od naszego przykładowego haerowca czy pijarowca oczekiwać popełnienia seppuku czy demonstracyjnej dymisji na znak solidarności z prezesem, którego być może nawet nie znał i nie zamienił z nim więcej, niż parę zdań przy różnych oficjalnych okazjach, jak, nie przymierzając, ja z Kukizem?
 
Jak p. RAZ nazwałby wobec tego wszystkiego postawę p. Stanisława Michalkiewicza, który odszedł z UPR razem z p. JKM? Jeden z komentarzy p. Michalkiewicza na ten temat opublikowano w artykule Odchodzę z Korwinem (20.10.2009 prokapitalizm.pl).

Dobrze działające firmy, w których pracownicy mają coś do powiedzenia, p. RAZ porównuje do krajów z udaną demokracją. Które konkretnie kraje ma on na myśli? Mogę tylko powiedzieć, że jedynym znanym mi krajem z udaną demokracją jest Szwajcaria. Tam jest prywatne szkolnictwo i nawet jeśli u władzy znajdzie się jakiś łajdak lub miernota, to nie ma on jak zmarnować rozumu obywateli i dzięki temu jest mniej indoktrynacji. Dlatego tamtejsi obywatele rzeczywiście nadają się, powiedzmy, by rządzić i nie dają sobie włazić na głowę. Przykładowo większość Szwajcarów jest przeciwko wstąpieniu ich kraju do Unii Europejskiej - mimo, że większość szwajcarskiej klasy politycznej jest za przyłączeniem kraju do UE. Niestety, w większości krajów jest inaczej, przykładem jest Polska. Większość obywateli od ponad 20 lat daje się co wybory robić w konia tej samej ekipie, rozdymającej podatki i biurokrację - a część tej ekipy dokonuje niezłych przewałów. No i nie wolno zapomnieć, że Szwajcarię ominęły zawirowania IIWŚ i nie przetrzebiono ich środowisk inteligenckich. Przecież, jak pamiętamy z historii Polski, hitlerowcy zaczęli mordowanie obywateli Polski od wyniszczenia naszych środowisk inteligenckich.

W swojej argumentacji fenomenu Kukiz15 p. RAZ robi niestety kilometrowe dziury. Otóż ruch p. Kukiza jest w sejmie dzięki kilku składowym. Przede wszystkim nie ma jednolitego programu, a część działaczy ma poglądy nie-prawicowe i chce wprowadzać takowe postulaty w Polsce. Toteż ma większe szanse u społeczeństwa, którego większość chce socjału, itp., oraz boi się radykalnych zmian proponowanych przez partie p. JKM - od UPR po Wolność - i dosadnych wypowiedzi jego samego. Dlatego też publiczna część mediów częściej dopuszcza do głosu Kukiz15 niż działaczy partii p. JKM z nim włącznie.

W przypadku tych drugich p. RAZ ślizga się na całego. Wydaje się on zwracać uwagę bardziej na ilość niż na jakość i pomijać działalność edukacyjną prowadzoną przez p. JKM i innych działaczy jego partii skoro wysuwa wniosek, że:

Jeśli ktoś nie rozumie, że lepiej mieć dziesięć procent w dobrym, wspólnym interesie niż być stuprocentowym bankrutem, to trudno.

Jego argument jest jak kulą w płot.

Nawiasem mówiąc, jest wielu działaczy prawicowych, których forma działania jest łagodniejsza. Czemu o nich nie słychać i czemu publiczna część mediów praktycznie ich ignoruje? Niestety, bywanie właśnie w nich zwiększają szanse zaistnienia w przestrzeni publicznej. Jednak sporo z nich zaprasza do swoich programów polityków m.in. w jakiś sposób wyrazistych, a ich kwalifikacje, oraz intencje i czystość idei wydaje się uważać za sprawy drugorzędne. Dlatego z prawicowego środowiska praktycznie tylko p. JKM się tam przebija ze względu na swoją wyrazistość.
 
Ciągle to powtarzam. W gimnazjum jeszcze nie wiedziałam o p. JKM, ale w mojej trzeciej klasie miałam pewnego nauczyciela prawicowca, który przekonał mnie do prawicowych poglądów i był niemal tak samo wyrazisty jak p. JKM i nie bawił się zbytnio w poprawność polityczną - spodobało mi się to. Wtedy na kilku lekcjach języka polskiego przerabialiśmy Folwark zwierzęcy i niemiłosiernie wkurzało mnie jakim cudem świnie dają radę robić resztę zwierząt w konia i są. Prawdę mówiąc nigdy nie byłam tak wkurzona jak podczas lektury tej książki. Dlatego od tamtej pory byłam bardziej krytyczna do sceny politycznej i czekałam na polityków, którzy przeprowadziliby na niej gruntowne prawicowe sprzątanie. Jednym z nich jest właśnie p. JKM.

Czytałam wspomniane w felietonie p. RAZ Polactwo i pamiętam, że on sam określa tam większość jako wyznającą zasadę, którą można streścić cytatem "niech wyschnie źródło w górach, byleby mi płynęła woda w miejskich rurach". Skąd więc jego zdziwienie na to jak sporo ludzi w elektoracie rozumuje?


Minio bd7c8

Fot: Marek Zieliński / Super Express - link do artykułu, z którego pochodzi zdjęcie.

Rzecz dotyczy odcinka puszczanego w telewizji Takt TV cyklu pt. Służby, mafie i loże z dnia 30.05.2017:



Nie rozumiem rozprawiania p. Krzysztofa Dzierżanowskiego i p. Marcina Osadowskiego nad tymi nie-popartymi dowodami plotkami o rzekomej agenturalności p. Janusza Korwin-Mikkego, o których mowa w minutach 23:11-25:17. Zaznaczam, nie o to chodzi, by ciągle kadzić p. JKM, ale zawsze uważałam Takt TV za medium rzetelne, a tu taki numer. Odnoszę wrażenie, że forma dyskusji w tym fragmencie zakrawa o formę stosowaną w sporej części mediów głównego nurtu! Zwłaszcza, że p. Osadowski zaznacza, że nie chce powielać plotek, ale niedługo potem mówi:

Myślę, że do tego wszystkiego przyda się komentarz p. Janusza Korwin-Mikke. Tylko tak... według jego słów, jeśli będzie się bronił, to potwierdza. A jak nie będzie się bronił, to co? To nie zaprzecza, tak? Ale czy człowiek, który mówi o honorze i potrafi z symbolicznego liścia walnąć innego agenta, w ten sposób umocowuje się w tej całej strukturze i uprawdopodabnia czy też może maskuje? Czy nie jest agentem nie wiem. Panie Prezesie, później poprosimy o komentarz do tego.

Po co więc publicznie rozprawia na ten temat?

Natomiast po co p. Dzierżanowski zaczynał temat jednego z przyjaciół p. JKM jeśli nie chciał powiedzieć o kogo konkretnie chodzi?

Ja wiem jak jest, bo napisałam o tym cztery publikacje. Jednak ze względu na prośbę p. Osadowskiego podaję tu linki do rzeczonych publikacji, w których zamieściłam m.in. wypowiedzi zarówno p. JKM jak i innych, którzy znają go jeszcze z czasów PRL, oraz pod-strony z informacjami ze strony IPN:

Innymi słowy, p. JKM nigdy nie prowadził działalności agenturalnej dla nikogo - teraz też tego nie robi i nie zrobi tego w przyszłości!

 

Jak pamiętam, zawsze mówi, by nie przejmować się takimi plotkami (i ma rację). Tak też odpowiedział mi przedwczoraj w rozmowie telefonicznej kiedy mówiłam mu o tym fragmencie i dodał, że na prośby jak ta z nagrania nie będzie odpowiadać.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom z moich publikacji p. Dzierżanowski i p. Osadowski nie będą mieć już żadnych wątpliwości, a tym samym zajmować się tą głupawą plotką i siać niepotrzebnej paniki!

Nawiasem mówiąc, radziłabym też olać plotki jakoby p. JKM "uwalał wszystkie inicjatywy działaczy swoich partii i kampanie wyborcze, bo woli brylować w tym systemie jako opozycjonista niż działać w prawicowym jako czynny polityk", "należał do masonerii", itp.!


Gdyby chodziło mu tylko o sławę, pieniądze, itp., po co by niemal każdego dnia zaiwaniał jak samochodzik ze swoją działalnością?



Nadzieja Korwin-Mikke 8b6f9
Najmłodsza córka pana Janusza Korwin-Mikkego - sześcioletnia Nadzieja - poszła w tym roku do zerówki. Kiedy zaprowadza swoją pociechę na zajęcia lub odbiera ją z nich (co nie zdarza się zbyt często z racji jego działalności w Parlamencie UE), wzbudza spore zainteresowanie zapewne z racji ojcostwa w tak sędziwym wieku. I to nie tyle wśród rodziców jej kolegów i koleżanek, oraz nauczycieli, ale i samych dzieci - zwłaszcza koleżanek. Jak powiedział mi mój informator, kiedy w ostatnim tygodniu p. JKM odbierał dziewczynkę z zerówki, jedna z jej koleżanek z klasy nie omieszkała jej powiedzieć - i to bezpośrednio przy nim - "chciałabym mieć Kena jak twój tata, przynajmniej nie jest taki chudy jak ten blond Ken, co dostałam go na gwiazdkę", a inne koleżanki podchwyciły ten temat. Zaciekawiona napisałam do p. JKM w całej sprawie, a on po prostu uśmiechał się rozbawiony mówiąc, że trzeba pomyśleć czy nie byłby to dobry pomysł na promocję i dodał, że teraz sama Nadzieja ciągle mu szczebiocze, że też by chciała, bo mogłaby przebierać go w kolorowe ciuszki.

PS. Prima Aprilis :)! Wszelkie opisane w tekście wydarzenia są zmyślone. Artykuł i załączone do niego zdjęcie Nadziei Korwin-Mikke zostały opublikowane za zgodą p. JKM i jego żony.

Fot 1: fragment zdjęcia z Janusz Korwin Mikke - Facebook (5.08.2017).
Fot 2: Wprost.


Minio bd7c8

Fot: Marek Zieliński / Super Express - link do artykułu, z którego pochodzi zdjęcie.

Rzecz dotyczy odcinka puszczanego w telewizji Takt TV cyklu pt. Służby, mafie i loże z dnia 30.05.2017:



Nie rozumiem rozprawiania p. Krzysztofa Dzierżanowskiego i p. Marcina Osadowskiego nad tymi nie-popartymi dowodami plotkami o rzekomej agenturalności p. Janusza Korwin-Mikkego, o których mowa w minutach 23:11-25:17. Zaznaczam, nie o to chodzi, by ciągle kadzić p. JKM, ale zawsze uważałam Takt TV za medium rzetelne, a tu taki numer. Odnoszę wrażenie, że forma dyskusji w tym fragmencie zakrawa o formę stosowaną w sporej części mediów głównego nurtu! Zwłaszcza, że p. Osadowski zaznacza, że nie chce powielać plotek, ale niedługo potem mówi:

Myślę, że do tego wszystkiego przyda się komentarz p. Janusza Korwin-Mikke. Tylko tak... według jego słów, jeśli będzie się bronił, to potwierdza. A jak nie będzie się bronił, to co? To nie zaprzecza, tak? Ale czy człowiek, który mówi o honorze i potrafi z symbolicznego liścia walnąć innego agenta, w ten sposób umocowuje się w tej całej strukturze i uprawdopodabnia czy też może maskuje? Czy nie jest agentem nie wiem. Panie Prezesie, później poprosimy o komentarz do tego.

Po co więc publicznie rozprawia na ten temat?

Natomiast po co p. Dzierżanowski zaczynał temat jednego z przyjaciół p. JKM jeśli nie chciał powiedzieć o kogo konkretnie chodzi?

Ja wiem jak jest, bo napisałam o tym cztery publikacje. Jednak ze względu na prośbę p. Osadowskiego podaję tu linki do rzeczonych publikacji, w których zamieściłam m.in. wypowiedzi zarówno p. JKM jak i innych, którzy znają go jeszcze z czasów PRL, oraz pod-strony z informacjami ze strony IPN:

Innymi słowy, p. JKM nigdy nie prowadził działalności agenturalnej dla nikogo - teraz też tego nie robi i nie zrobi tego w przyszłości!

 

Jak pamiętam, zawsze mówi, by nie przejmować się takimi plotkami (i ma rację). Tak też odpowiedział mi przedwczoraj w rozmowie telefonicznej kiedy mówiłam mu o tym fragmencie i dodał, że na prośby jak ta z nagrania nie będzie odpowiadać.

Mam nadzieję, że dzięki informacjom z moich publikacji p. Dzierżanowski i p. Osadowski nie będą mieć już żadnych wątpliwości, a tym samym zajmować się tą głupawą plotką i siać niepotrzebnej paniki!

Nawiasem mówiąc, radziłabym też olać plotki jakoby p. JKM "uwalał wszystkie inicjatywy działaczy swoich partii i kampanie wyborcze, bo woli brylować w tym systemie jako opozycjonista niż działać w prawicowym jako czynny polityk", "należał do masonerii", itp.!


Gdyby chodziło mu tylko o sławę, pieniądze, itp., po co by niemal każdego dnia zaiwaniał jak samochodzik ze swoją działalnością?



Fot: Wprost.
 
Pan Janusz Korwin-Mikke wywołał istny huragan w mediach swoją wtorkową (29.02.2017) wypowiedzią w Parlamencie UE o zarobkach kobiet. Jednak w sporej części z nich przytaczany jest jedynie kawałek - co dotyczy zresztą większości jego wypowiedzi - przytaczam całość nagrania:
 
 
W tym kontekście słowo muszą oznacza mocne prawdopodobieństwo, a nie nakaz. P. JKM tego nie doprecyzował i to jedyna sprawa, do której można się przyczepić. Nawiasem mówiąc, niektórzy dopatrują się tu nie tylko chęci obrażania kobiet, ale też chęci ingerencji w rynek (tu, chęci ustawowego nakazu płacenia niższych pensji kobietom), której p. JKM jest przecież przeciwnikiem (w innym wypadku nie byłby sobą). Czemu część ludzi nie rozumie takich spraw nawet jak poda im się argumenty pod nos?
 
Temat jego wypowiedzi jest poruszany w wydaniu programu TAK CZY NIE z dnia 3.03.2017 (piątek):
 
 
Na początku programu pokazano słowną przepychankę p. JKM z posłanką Nowoczesnej, p. Joanną Scheuring Wielgus, która jest częścią poniższego nagrania:
 
 
Skoro już wybuchło, to wtrącę swoje trzy grosze.
 
Zacznę od tego, że znam tony wypowiedzi p. JKM o nas kobietach i innych 'grupach społecznych' i stąd wiem, że nie poniża żadnej. W moich wpisach przedstawiam dowody: Korwinistki nie owce! (dnia 1.09.2014 Salon24), Mit o promowaniu przez lidera KNP przemocy - wstęp (3.10.2014 Salon24) - w środku linki do wpisów o przemocy domowej i seksualnej. Dlatego wiem, że to normalny kulturalny mężczyzna - owszem jest ekstrawagancki, ale szanuje kobiety, Z racji tego, że w miarę możliwości działam przy partii Wolność (jeszcze od czasów KNP), to znam p. JKM osobiście i widzę to zarówno w stosunku do siebie jak i innych kobiet. I to nie tak, że jestem "ślepo zauroczoną panienką" - jeśli mam jakieś zastrzeżenia m.in. do formy wypowiedzi p. JKM, to mówię mu to wprost bez jakiegokolwiek cukrzenia, nawet jeśli on ma inne zdanie na temat tego czegoś (i nigdy się nie obraża na moje uwagi).
 
Nawiasem mówiąc, czemu nie ma takiego zamieszania kiedy ktoś bierze na warsztat cechy "typowo kobiece" przy temacie wyższości kobiet nad mężczyznami w czymś? Czemu tylko te "typowo męskie" są gloryfikowane? Wiecie Państwo jak taka postawa fachowo się nazywa? Szowinizm! Zawsze mnie to wkurzało (p. JKM nie miał na to żadnego wpływu, bo to z czasów zanim się o nim dowiedziałam) i nie będę się maskulinizować!
 
Przyczyny tego całego dymu w mediach nie widzę w tym co p. JKM powiedział, ale w tym, że powiedział to właśnie on. P. JKM jest jednym znajbardziej ekstrawaganckich propagatorów wolnego rynku, którego sporo rządzących boi się jak ognia. Dlatego ta grupa uderza w niego wszystkimi możliwymi metodami. Jak sowieci używali robotników, by walczyć z tzw. burżujami, tak teraz sporo rządzących używa kobiet, osób innych orientacji seksualnych, itp., by nie dopuścić do wprowadzenia prawdziwie prawicowych rządów (nieuświadomionym mówię, że nie chodzi o pseudo-prawicę w postaci PiS czy PO).
 
Co ciekawe, część z nich sama była bohaterami prawdziwych skandali damsko-męskich i po nich jakoś nie jeździ(ło) się tak jak po p. JKM. Jednak nie będę wymieniać ich z nazwiska, by ich nie promować - zresztą ten kto widział, to widział, a ich twardych zwolenników i tak się nie przekona.
 
Skoro co niektórzy tak bronią kobiet, czemu nie gromią apokaliptycznych podatków, przez które kobieta jest zmuszona pracować zarobkowo nawet jeśli wolałaby zająć się domem, oraz przypadków odbierania dzieci rodzicom?
 
Wbrew oczekiwaniom niektórych osób sporo kobiet broni p. JKM. Dla przykładu przytoczę wypowiedzi innych działaczek partii Wolność (swoją opinię przedstawiłam wyżej):
 

Joanna Barszczyńska (okręg Jeleniogórsko-Legnicki partii Wolność) - oficjalna strona na Facebooku (sobota 4.03.2017)

 

Joanna Wargin-Tarchała (okręg Poznański partii Wolność) - Gazeta Wrocławska (piątek 03.03.2017, 17:07)



anty boni a5940

Fot: onet.pl.

W poniedziałek 8.05.2017 p. Janusz Korwin-Mikke został skazany nieprawomocnym wyrokiem, wydanym w sądzie rejonowym w Śródmieściu (Warszawa), za pamiętne spoliczkowanie p. Michała Boniego z art. 222 par. 1 Kodeksu Karnego. Ma zapłacić 20.000 zł grzywny i został obciążony 3.300 zł kosztów procesu:

 

Co na ten temat mówią obaj Panowie?

Tutaj komentarze p. JKM do wyroku:

 

"> {/youtube}

"> {/youtube}

Wszystko zaczęło się 25 lat temu. 28.05.1992 jako poseł na Sejm p. JKM był jednym z inicjatorów uchwały lustracyjnej, w wyniku której powstała Lista Macierewicza, a p. Boni figurował na niej jako tajny współpracownik SB. Celem tej uchwały było odebranie możliwości szantażowania kogoś jego przeszłością w PRL. Kiedy p. JKM odczytał listę Macierewicza, p. Boni wyparł się jakichkolwiek związków z tym i publicznie go zwymyślał. Za to niesłuszne zwymyślanie p. JKM obiecał mu spoliczkowanie:

"> {/youtube}

 

Nie podawał i nie znał motywów współpracy p. Boniego z SB, zresztą nie miało to znaczenia (piszę wyżej o co chodziło w tej lustracji). W 2007r. p. Boni dostał propozycję wejścia do rządu p. Donalda Tuska i powiedział wtedy, że w 1985 pod wpływem szantażu podpisał deklarację współpracy z SB, lecz nigdy jej nie podjął. Cóż, zapewne wielu ludzi podejmowało ten krok pod wpływem szantażu, więc - powtarzam - w tym sprawy nie ma. Chodzi o to, że p. Boni nie dość, że niesłusznie zwymyślał p. JKM - i to publicznie, to jeszcze do ostatniej chwili go nie przeprosił za to. I o tym p. JKM cały czas mówi.

 

Z kolei p. Sławomir Cenckiewicz pisze na swoim blogu na portalu DoRzeczy (20.07.2014 12:05), cytując fragmenty artykułu p. Piotra Semki:

 

Z kolei Piotr Semka przypomina historię, która stoi za policzkiem, który wymierzył Janusz Korwin-Mikke Michałowi Boniemu. Cała historia zaczęła się podczas nocy teczek w czerwcu 1992 r. „Gdy zrobiłem ustawę lustracyjną, on [Boni – przyp. red.] pojawił się na mównicy sejmowej, nazwał mnie idiotą i oszołomem, że mogę go podejrzewać. Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę” – ta dosadna zapowiedź Janusza Korwin-Mikkego, ogłoszona 2 czerwca 2014 r. w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Do Rzeczy”, została wcielona w czyn. O ile ta wypowiedź była przytaczana przez wszystkie media, o tyle nikt nie poszukał cytatu Michała Boniego, który zaczął spór. Fakt, poszukiwania nie były łatwe – pisze Semka. W sejmowych stenogramach z maja, czerwca i lipca 1992 r. nie ma żadnego wystąpienia Boniego. A więc atak Boniego nie nastąpił z trybuny parlamentarnej. Jednak w tekście „Co to znaczy”, zamieszczonym 30 maja 1992 r. w „Życiu Warszawy”, Michał Boni napisał m.in.: „To, co obserwujemy obecnie, jest końcem pewnej formacji umysłowej. Jest końcem tego modelu polskiej inteligencji, jaki powstał po powstaniu styczniowym (…) Obrona wartości jest wyśmiewana, sejmowy błazen, jakim jest Janusz Korwin-Mikke, przywdziać może niepasujący do niego kostium Katona, oby się nie okazało, że kata”. Na pewno te zaczepki polityka liberałów zostały wtedy zauważone w środowisku J.K.-M. „Jak to z Bonim było” – w najnowszym „Do Rzeczy”.

 

Na jedno wychodzi - nawet jeśli p. Boni użył innych słów i zrobił to w prasie, a nie trybuny sejmowej.

 

Spoliczkowanie miało miejsce 11.07.2014 przed spotkaniem polskich CEPów w pałacyku MSZ. Zamiast porozmawiać z p. JKM w cztery oczy i wyjaśnić całą sprawę aż po jej korzenie sprzed 25 lat, p. Boni poszedł wypłakać się w Internecie:

Spotkanie posłów do PE w MSZ: powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne!! 

Spotkanie posłów do PE w MSZ - po spoliczkowaniu przez Korwina - za różne rzeczy już przepraszałem, z pokorą przyjmuję ataki! Ale jest granica!

Michał Boni - Twitter

Widać, że p. Boni bierze niesłuszne zwymyślanie p. JKM w 1992r. za błahostkę. Teraz jeszcze w komentarzu do wyroku imputuje rzecz następującą:

Wyrok w sprawie JKM: została zasądzona grzywna 20 tys. Nie chodzi o karę, tylko o zasady. Zasady wygrały.

Michał Boni - Twitter

Jakie zasady? Czy uważał on też za zasadne publiczne zbluzganie p. JKM w 1992r.?

Oto komentarze mające miejsce od razu na początku afery policzkowej:

 

"> {/youtube}

 
 
 
MSZ złożyło zawiadomienie do prokuratury, która uznała, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i wystąpiła do PE o uchylenie immunitetu p. JKM. I uchylono mu immunitet w 2015r..

Mam nadzieję, że jego odwołanie się od wyroku z 8.05.2017 zakończy się dla niego pomyślnie.


1036828057 34937 
 
Jak donosi Wojciech Sumliński, powołując się na informacje Piotra Szlachtowicza z portalu „Nowy Polski Show”, ksiądz Jacek Międlar został zatrzymany na lotnisku w Londynie. Duchowny miał wygłosić referaty na temat wolności. 
 
Informację o zatrzymaniu Międlara przez brytyjskie służby przekazał dziennikarz portalu - Piotr Szlachtowicz. Opis sytuacji udostępnił następnie na Facebooku dziennikarz śledczy i pisarz Wojciech Sumliński.  
 
www 56e15 
 
Wedle informacji Sumlińskiego, Jacek Międlar miał być zatrzymany pod zarzutem "mowy nienawiści", gdyż miał wziąć udział w demonstracji przeciw poprawności politycznej.

Dziennikarz dodał, że Międlar miał odbyć cykl wykładów w kilku brytyjskich miastach.  
 
Powiązane: 

Szlachtowicz: przyleciał, by manifestować przeciwko bezczynności policji wobec przestępstw popełnianych przez muzułmańskich uchodźców 
 
Jak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej Piotr Szlachtowicz z portalu Polonii brytyjskiej "nowypolskishow" - Jacek Międlar przyleciał do Anglii, by wziąć udział w manifestacji przeciwko bezczynności policji wobec przestępstw popełnianych przez muzułmańskich uchodźców. Manifestacja odbywa się w mieście Telford niedaleko Birmingham.

Jacek Międlar przyleciał na zaproszenie jej organizatora, "Britain First". Zdaniem Piotra Szlachtowicza, prawdopodobnym powodem jego zatrzymania było przemówienie, które miał wygłosić podczas demonstracji. W opinii Piotra Szlachtowicza, brytyjskie służby obawiają się ewentualnych treści rasistowskich lub ksenofobicznych, które mogło ono zawierać.

Międlar oczekuje na lotnisku na przesłuchanie. Po nim brytyjska straż graniczna ma zdecydować, czy pozwolić mu na wjazd na terytorium Wielkiej Brytanii.

Manifestacja "Britain First" 

O wizycie Międlara pisał także brytyjski portal IBT Times. Portal już w piątek potwierdzał, że Międlar miał wziąć udział w demonstracji brytyjskiego ugrupowania nacjonalistycznego "Britain First".

Autor tekstu podkreślał, że Międlar propaguje "wojnę domową" z islamistami oraz głosi poglądy "homofobiczne i antysemickie". Przeciw wizycie byłego duchownego protestowała członkini Izby Gmin z Partii Konserwatywnej Lucy Allen.

Jacek Międlar, były ksiądz, stał się znany dzięki kontrowersyjnym poglądom, bliskim nacjonalizmowi. Za ich głoszenie był karany przez władze kościelne. W 2016 roku postanowił opuścić Zgromadzenie Księży Misjonarzy.  
 

Źródło: polskieradio.pl / facebook.com/wojciech.sumlinski / wmeritum.pl
Foto: unilad.co.uk / sputniknews.com / deon.pl


Kontrrewolucja informacyjna!

Masz ciekawe informację? Zarejestruj się i podziel się nimi!
Wystąp z inicjatywą i zostań liderem OMON-u w swoim mieście! Poszukujemy chętnych do współpracy na zasadzie oddolnego i niezależnego dziennikarstwa. Zbudujmy wspólną strukturę wiadomości regionalnych! 
Kontakt: 
 
"Zbuduj z nami naszą nową rzeczywistość".

OMON - skr. OUR MEDIA & OUR NEWS
0% Cenzury i Propagandy
50% Zysków dla Najaktywniejszych Użytkowników
100% Otwartego i Oddolnego Dziennikarstwa

OMON.pl to pierwszy portal informacyjny tego rodzaju w Polsce. Dzieli się ze swoimi najlepszymi użytkownikami połową zysków(50%) uzyskanych z reklam i darowizn pod koniec każdego roku kalendarzowego. 
Jest to nowatorska koncepcja otwartego i oddolnego dziennikarstwa, gdzie każdy ma szansę zamieścić dowolną wiadomość, materiał filmowy, zdjęcie itp.
Każdy zarejestrowany użytkownik ma również szansę ocenić dany artykuł i materiał, który przypadł mu do gustu i zasłużył na upublicznienie po przez przyznanie medalu. Użytkownicy z największą liczbą uzyskanych medali pod koniec roku kalendarzowego dostają odpowiedni procent z dochodów portalu, odpowiadający ich miejscu rankingowemu.
Charakter portalu odpowiada strukturze wojskowej, gdzie uzyskuje się odznaczenia i stopnie wojskowe, za określone działania związane z aktywnością na portalu jak i poza nim. Im większy stopień wojskowy(odpowiadający określonej liczbie medali), tym większe możliwości, uprawnienia i oddziaływanie w jakim kierunku ma się rozwijać portalu OMON.pl. Za wybitne osiągnięcia i od stopnia podoficerskiego można otrzymać odpowiednie odznaczenia i szarże do rąk własnych.
Portal ma stanowić alternatywę i przeciwwagę dla obecnych mediów głównego nurtu, gdzie informacje i wiadomości są kierowane i zatwierdzane odgórnie.
Portal OMON.pl daje całkowicie wolną rękę swoim użytkownikom, nie cenzuruje kontrowersyjnych treści, czy ciężkich tematów, które nie są poruszane przez mainstreamowe media, celowo bądź nie. 
OMON ma na celu zintegrować wokół siebie wszystkie niezależne środowiska, witryny, blogi, dziennikarzy, aby zbudować i wykreować zupełnie nową rzeczywistość, jak i jakość w polskiej przestrzeni medialnej.


Zapraszam do rejestracji pod moim linkiem polecającym.
http://omon.pl/index.php/rejestracja?invitecode=chemik87 
 
Jeżeli posiadasz Facebooka zapraszam do polubienia fanpage'a pod adresem: 
https://www.facebook.com/OmonPL 


metro Wawa 235e7

 

Portal Warszawa w Pigułce otrzymał informacje o przykrym incydentu, do którego doszło w metrze na stacji Marymont. Do wagonu wsiadł starszy mężczyzna, najprawdopodobniej pijany oraz osoba niepełnosprawna z opiekunem, którzy następnie zajęli dwa ostatnie wolne miejsca siedzące.

Słowa mężczyzny sugerują, że też chciał tam usiąść. Zaczął wyzywać obu mężczyzn,, oraz ludzi siedzących obok nich - wszyscy wokół byli zszokowani. Prawie doszło do rękoczynów, ale jeden z pasażerów pomiarkował i pomógł wyprowadzić osobę niepełnosprawną z wagonu. Natomiast awanturnik nie przestawał i wypytywał pozostałych czy oni także nie chcą wysiąść.
 
 

Co prawda awanturnikowi też mogło coś dolegać - są schorzenia niewidoczne i dlatego potrzebował usiąść, ale wtedy trzeba przynajmniej kulturalnie poprosić o ustąpienie miejsca! Natomiast nic nie usprawiedliwia takiego zachowania jakie on zaprezentował - i to w miejscu publicznym! A z pasażera który pomógł niepełnosprawnemu mężczyźnie powinno się brać przykład! Co prawda lepiej by było, gdyby wyprowadzono awanturnika, ale - póki co - lepiej że niepełnosprawny Pan został wyprowadzony dla swojego bezpieczeństwa, bo tamtemu awanturnikowi mogło coś strzelić do głowy!



 

Zgodnie z nową podstawą programową Wychowania do życia w rodzinie dzieci będą uczyć się "jedynie słusznego" poglądu na antykoncepcję i techniki seksualne inne niż "klucz-kłódka"! Pani Urszula Dudziak, z zespołu pracującego nad tą podstawą tak się zaaferowała swoją misją, że wygłosiła sporo śmiałych tez o antykoncepcji i technikach seksualnych (oko press, luty 2017). Jak zawsze, jestem za prywatyzacją szkolnictwa (gdzie o programie szkoły powinien decydować jej właściciel, a konsumentów, czyli uczniów i ich rodziców, na obniżanie cen i polepszanie jakości dóbr i usług edukacyjnych), samodzielnym decydowaniem rodziców o sposobie edukacji ich dzieci zarówno w sprawie rodziny i seksualności jak i standardowych przedmiotów szkolnych. Przejdę natomiast do postawy p. Dudziak ponieważ musimy zauważyć, że od kilkudziesięciu lat usiłuje się wprowadzić do szkolnictwa w kwestii wychowania rodzinno-seksualnego albo totalną pruderię albo rozpasanie obyczajowe, ot dwie skrajności. Postawa p. Dudziak reprezentuje tę pierwszą.
 
Niewątpliwie część stosujących antykoncepcję ma na względzie jedynie zaspokajanie swoich popędów i ma gdzieś partnera/partnerkę, a konsekwencje ignoruje. Jednak co poradzić małżeństwu chcącemu wpierw ustabilizować się finansowo, by począć dziecko? Pewnie padnie odpowiedź, że skoro stać ich na antykoncepcję, to powinno ich być stać na dziecko. Jednak co jeśli jest mieszkanie, pieniądze, itp., ale mąż lub żona chce wpierw skończyć studia, a ma zbyt duże libido, by poczekać do ich skończenia? Niezdrowe jest stale hamowanie go lekami, tak samo jak wzbudzanie go lekami, Co prawda można też załatwić sprawę odpowiednio dobranym sportem czy dietą, jednak u niektórych mimo tych metod ochota nie mija. Przy antykoncepcji są przynajmniej również metody nie-farmakologiczne takie jak prezerwatywy czy kapturki dopochwowe, które nie muszą niszczyć płodności.
 
Skoro p. Dudziak jest teologiem, publicystką TV Trwam i wykładowcą na KULu, jestem ciekawa jej znajomości Pisma Świętego. Należy bowiem zwrócić uwagę, że wbrew pozorom Biblia nie potępia stosowania antykoncepcji - chyba że metody poronne (zakrawające o aborcję, czyli utrudniające zagnieżdżenie się zygoty w macicy, takich jak wkładka domaciczna), oraz nie jest tak pruderyjna w sprawie seksu jak mogłoby się wydawać.
 
Stosunek do metod poronnych jest w Biblii wyrażony pośrednio przez piąte przykazanie i rozmiar konsekwencji wynikających z łamania go, oraz opisy przypadków aborcji umyślnej lub nieumyślnej.
 
Owszem, na samym początku PŚ Bóg błogosławi ludziom płodnością, ale nie ma tu mowy o antykoncepcji:
 
Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: ”Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ja sobie poddaną (...)".
 
Ktoś powie, że te słowa padły jeszcze przed popełnieniem przez Adama i Ewę grzechu pierworodnego. Tylko, że Noemu i jego rodzinie Bóg mówi to samo i też nie wspomina o antykoncepcji:
 
Rdz 9,01 Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: ”Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię (...)".
 
Jak wobec tego odczytać przypadek Onana?
 
Rdz 38,08-10 Wtedy Juda rzekł do Onana: "Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obo­wiązku swego brata, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo". Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć.
 
Onan obrywa, bo nie chciał użyczyć prawnego ojcostwa swojego dziecka swojemu zmarłemu bratu, nie za to, że w ogóle nie chciał dziecka.
 
Dalej zamiast potępiania antykoncepcji mamy poetyckie opisy na tle seksualnym.
 
W Księdze Przysłów mowa o czerpaniu przyjemności w małżeńskim łożu i o wierności małżeńskiej:
 
Prz 5,15-20 Pij wodę z własnej cysterny, tę, która płynie z twej studni. Na zewnątrz mają bić twoje źródła? Tworzyć na placach strumienie? Niech służy dla ciebie samego, a nie innym wraz z tobą; niech źródło twe świętym zostanie, znajduj radość w żonie młodości. Przemiła to łania i wdzięczna kozica, jej piersią upajaj się zawsze, w miłości jej stale czuj rozkosz! Po cóż, mój synu, upajać się obcą i obejmować piersi nieznanej?
 
Natomiast Pieśń nad Pieśniami opisuje miłość dwojga ludzi od tzw. chodzenia ze sobą aż po ślub, co zawiera również opis urody dziewczyny i jej opis jako ideału przez jej chłopaka.
 
Następnie mamy przedstawiony opis jak półnagi Dawid, król Izraela, tańczył wokół Arki Przymierza:
 
2 Sm 6,14 Dawid wtedy tańczył z całym zapałem w obecności Pana, a ubrany był w lniany efod. Dawid wraz z całym domem izraelskim prowadził Arkę Pańską, wśród radosnych okrzyków i grania na rogach.
 
Co prawda w tym cytacie nie ma kontekstu erotycznego i z niego samego nie wynika, że Dawid był półnagi. Jednak wiemy to z innego fragmentu:
 
2 Sm 6,20-22 Wrócił Dawid, aby wnieść błogosławieństwo do swego domu. Wyszła ku niemu Mikal, córka Saula, i powiedziała: ”O, jak to wsławił sie dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny”. Dawid odpowiedział Mikal: ”Przed Panem, który wybrał mnie zamiast ojca twego i całej twej rodziny i ustanowił mnie wodzem ludu Pańskiego, Izraela, przed Panem będę tańczył. I upokorzyłbym się jeszcze bardziej. Choćbym miał się poniżyć w twoich oczach, to u niewolnic, o których mówisz, sławę bym jeszcze zyskał”.
 
Wiadomo więc, że Bóg nie miał nic przeciwko ubiorowi Dawida.
 
Jak widać na załączonych cytatach, sama Biblia - jakkolwiek bez wyuzdania - mówi o seksualności i nagim ciele.
 
Wszystkie cytowane tu fragmenty PŚ pochodzą z Biblii Tysiąclecia.